Rosyjskiej ropie poświęcono komiks

Ropa w Rosji jest nie tylko wydobywana, ale także na jej cześć odsłaniane są pomniki, organizowane są modne instalacje, a nawet wersety poświęcone czarnemu złotu. Szacunek dla ropy naftowej jest tak wielki, że nie dziwi chęć ożywienia jej, poprzez uczynienie z niej bohaterki powieści.

Podczas gdy scenarzyści zastanawiają się nad przyszłością fabuły, dziennikarz, współwłaściciel sklepu z komiksami Space Cow Georgij Jelajew z Tiumenu wymyśla kolejną przygodę dla swojego Tiumana. Główny bohater komiksów, choć nie stara się uratować świat, otrzymuje supermoc dzięki ropie.

Utalentowany artysta-amator Georgij Jelajew wymyślił Tiumana kilka lat temu. Podobnie jak inne dzieci interesował się komiksami w szkole, a nawet próbował narysować je na własną rękę. Pomysł stworzenia superbohatera przyszedł mu do głowy po podróży do Kogałymu — centrum produkcji ropy na Zachodniej Syberii. Lokalna specyfika pomogła spojrzeć na ropę pod nieoczekiwanym kątem. W serii komiksów Georgija Jelajewa „Tiuman” ropa zmieniła się w supersiłę, którą nagle odkrywa główny bohater — młody dziennikarz Gosza. W opowieści, będąc w Kogałymie w celu realizacji reportażu, Gosza odkrywa, że ropa jest super-istotą, która oddziałuje na niego, i tak już cierpiącego z powodu konfliktu z otaczającym światem, obdarzając go niezwykłą siłą i odwagą. Wracając do rodzinnego Tiumeniu, Gosza staje się superbohaterem.

Jednak w przeciwieństwie do Supermana czy Spidermana, nie ma globalnej misji. „Gosza po prostu chce żyć spokojnym życiem”, mówi jego twórca. „Ale okazuje się, że w tym celu musi zostać bohaterem i zaangażować się w różne przygody”. Zgodnie z planem autora, fabuła prawie nie odsyła czytelników do potęgi Rosji w produkcji ropy, ale jest pełna oryginalnego humoru i nie zawsze cenzuralnego słownictwa. „Chciałem stworzyć komiks, który, choć wyrasta ze specyfiki regionu, w którym mieszkam, to jednocześnie jest uniwersalny. Chciałem wyjść poza zakres lokalnego folkloru i stworzyć historię, która byłaby interesująca nawet dla ludzi w innych krajach”, wyjaśnia Georgij Jelajew. Rosyjscy przyjaciele autora już docenili pomysł, a satyra na Tiumen, który pojawia się w komiksie jako „najgorsze miasto na ziemi” — z biednymi szpitalami, nerwowymi menedżerami i kredytem hipotecznym nie do spłacenia — wydawała im się odpowiednia.

Jak wyjaśnia Georgij Jelajew, zadaniem komiksu jest pokazanie, że rzeczywistość może być niesamowicie fantastyczna. „Opowiadanie historii za pomocą komiksów jest bardzo proste i przyjemne. To tak, jakby próbować rozmawiać z samym sobą, co przez analogię z książkami i filmami może być docenione przez innych ludzi” — mówi. Nawiasem mówiąc, fani komiksów mieli już tę okazję nie raz. Po tym, jak Georgij Jelajew zaprezentował swoje prace na międzynarodowym festiwalu komiksów w Tiumeniu, nastąpiło zaproszenie do większego i ważniejszego festiwalu w Nowym Jorku — Comic Arts Brooklyn. W Ameryce, gdzie komiks jest szczególnie popularny, dzieło Rosjanina zostało bardzo dobrze przyjęte, zwłaszcza że nikt przedtem nie malował komiksów na temat ropy. Georgij Elajew uważa to za normalne: kreatywność i polityka to jednak coś zupełnie innego. „Wśród ludzi, którzy interesują się komiksami lub je rysują, problemy polityczne nie mogą powodować rozbieżności” — powiedział.

Dwie książki komiksów o Tiumanie zostały już opublikowane. Pierwszą Georgij Jelajew wydrukował za swoje pieniądze, drugą — dzięki temu, że opublikowana była pierwsza. Niedługo będzie można przeczytać trzecią: udało się zebrać pieniądze za pośrednictwem jednej z platform crowdfundingowych. Przy tym pomagali zupełnie różni ludzie, także ci, którzy w ogóle nie czytają komiksów.

W wolnym czasie Georgij Jelajew angażuje się nie tylko w twórczość, ale także w podróże. W różnych krajach próbuje czasami zapoznać się z lokalnym komiksem. „Nie tak dawno temu, nawiasem mówiąc, byłem w Warszawie. Jest tam cały sklep poświęcony polskiemu komiksowi. To było niesamowite! — dzieli się. — Widziałem wiele fajnych komiksów w Turcji, na Łotwie. Wszędzie ma swoją szczególną specyfikę kulturową. Nie wspominając oczywiście o Ameryce, gdzie sam rynek komiksów jest bogaty i ugruntowany”.

Zdjęcie: Georgij Jelajew
Źródło: pl.SputnikNews.com

Autor publikacji

Poza internetem 2 tygodnie

Krakers

Redaktor naczelny "Krakersa" i administrator portalu Komiks.ovh.
Komentarze: 1Publikacje: 24Rejestracja: 17-11-2018

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *